25 kwietnia
wtorek
Marka, Jaroslawa, Wasyla
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Abp Głódź: Polacy mają szczególny powód, by żyć miłosierdziem Bożym

Ocena: 0
737

Otwarciem Drzwi Świętych w katedrze oliwskiej abp Sławoj Leszek Głódź zainaugurował uroczyście w archidiecezji gdańskiej Jubileuszowy Rok Miłosierdzia.

2015-12-13 15:24
lk / Gdańsk (KAI), sg

– Kościół naukę o miłosierdziu Bożym stawia od lat w centrum swego nauczania, a Polacy mają szczególny powód, by tą nauką żyć – podkreślił w homilii metropolita gdański.

Niedzielną Mszę św. z katedry w Gdańsku-Oliwie transmitowała Telewizja Polonia.

W homilii abp Głódź wyjaśnił, że Drzwi Święte – Porta sancta, otwierane do tej pory z okazji Roku Jubileuszowego w czterech rzymskich bazylikach, dziś są uroczyście otwierane w całym Kościele powszechnym. W katedrach biskupich, w cieszących się szczególną czcią sanktuariach, w świątyniach o szczególnym znaczeniu.

– Przed chwilą otworzyłem Święte Drzwi w Archikatedrze w Oliwie. Po raz pierwszy w długiej historii tej wspaniałej świątyni, Matki wszystkich kościołów i kaplic archidiecezji gdańskiej – powiedział metropolita gdański.

Abp Głódź przypomniał, że na Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia papież Franciszek przygotował bullę "Misericordiae vultus". Jest to przesłanie wiary i zachęta, aby wierni otwierali swoje serca, chrześcijańską świadomość na prawdę o Bogu Ojcu „bogatym w miłosierdzie” i o Jezusie Chrystusie, który jest obliczem miłosierdzia Ojca – tłumaczył hierarcha.

– To właśnie w Chrystusie, Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym, objawiła się w sposób najpełniejszy prawda o miłosierdziu Boga. Kościół naukę o Miłosierdziu Bożym stawia od lat w centrum swego nauczania. Rozważa, pogłębia, dzieli się ze wspólnotą wiernych prawdą o tym, że Bóg mimo ludzkiej niewierności, mimo grzechu, który wciąż daje o sobie znać, jest wobec nas, „Ojcem miłosierdzia oraz Bogiem wszelkiej pociechy” – dodawał metropolita.

Ponadto, podkreślił abp Głódź, Polacy jako naród mają szczególny powód, aby "nauką o Bożym Miłosierdziu żyć, przejmować się nią, o niej świadczyć naszym życiem". – Bo przecież w ubiegłym wieku ta odwieczna prawda Kościoła o Bożym miłosierdziu przemówiła ze szczególną siłą z naszej ojczyzny. Z tej rzeczywistości historii, wiary, kultury, życia pokoleń, która często doznawała miłosiernej miłości Boga – stwierdził hierarcha.

– Ta miłosierna miłość objawiała się w postawach ludzi, w ich czynach, w ich wierności Chrystusowi. Szli za Nim naszą ojczystą, polską drogą. Czynili to konsekwentnie, uparcie, mimo zagrożeń, zasadzek, sił ciemności. Mimo naporu struktur zła, bezbożnych systemów i ideologii, które nas z tej drogi chciały sprowadzić na manowce zaprzaństwa, zdrady ojczystych ideałów – mówił dalej abp Głódź.

Wymienił przy tym św. Siostrę Faustynę Kowalską i św. Papieża Jana Pawła II – dwie postacie związane z głoszeniem kultu Bożego Miłosierdzia.

Abp Głódź przypomniał, że na inaugurację Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia nakłada się w Gdańsku wspomnienie ofiar Grudnia 1970 i stanu wojennego z 1981 r.

– Pewnie są tu ci, dla których jest to wspomnienie żywe. Wielu niesie jego rany. Utrata tak wielu bliskich, szczególnie w grudniu 1970 r., doświadczenie zła, pamięć doznanych krzywd, nieprawości. Tych realnych, konkretnych: aresztowań, internowań, wyrzucania z pracy, rewizji, nękania – wyliczał kaznodzieja.

Dodał, że były to także krzywdy duchowe. – Bowiem to, co się stało 13 grudnia, było atakiem na polską nadzieję. Na budzącą się do nowego życia Polskę: obywatelską, wspólnotową, odbudowującą nadwyrężaną przez lata komunistycznego zniewolenia swą tożsamość – przypomniał metropolita gdański.

– To się nie udało. Nie zostaliśmy sami jako naród. Nie odstąpił od drogi polskiej nadziei Kościół. Zapłonęła świeca solidarności w papieskim oknie na Watykanie. Tamtej drodze represji towarzyszyła empatia św. Jan Pawła II, jego czyny i słowa, które rozbiegały się na świat cały – kontynuował abp Głódź.

Jak stwierdził, na tamte trudne dla Polski czasy należy patrzeć "spojrzeniem miłości miłosiernej", choć wielu jeszcze "szuka wciąż i domaga się miary sprawiedliwości dla tamtego czasu, dla tamtego zła".

Na zakończenie abp Głódź zaapelował wiernych, by przechodząc przez Bramę Miłosierdzia w oliwskiej katedrze przenieśli przez nią symbolicznie także swoje radości i troski, wszystko, co tworzy wartość, piękno, godność ich życia, a przede wszystkim "to, co przynosi niepokój, co jest grzechem, zaniechaniem, śladem duchowej słabości".

– Przez te Święte Drzwi przenieśmy też sprawy naszych wspólnot: ognisk życia rodzinnego, środowisk pracy i nauki oraz modlitwę za ojczyznę, za instytucje, które tworzą fundament niepodległej Rzeczypospolitej – zaapelował abp Głódź.

Jak stwierdził bowiem, w ostatnich dniach instytucje te stały się źródłem wielu emocji. – Padło tyle słów, niekontrolowanych poczuciem taktu, bezpodstawnych oskarżeń. Swoistej piany, która przykrywa ludzkie pragnienia, oczekiwania, nadzieje, uzewnętrznione podczas niedawnych wyborów. Nie odbierajmy sami sobie tego nadrzędnego obowiązku budowania wspólnoty narodu na fundamencie dobra wspólnego i naszej wolności, wielkiego daru Bożej Opatrzności – powiedział abp Głódź.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -


SALON DZIENNIKARSKI


- Reklama -